O MNIE
Poznajmy się lepiej

Eryk Bandera

Cześć, mam na imię Eryk i na co dzień pomagam ludziom osiągać ich cele treningowe – od pierwszych pompek po przygotowania do zawodów. Sam jestem aktywny sportowo, więc doskonale rozumiem, jak ważna jest technika, plan i systematyczność.

Nie pracuję z „przypadku” – robię to, bo lubię. Lubię widzieć postępy, czytać wiadomości od klientów, że coś przestało boleć albo że pierwszy raz od dawna są zadowoleni ze swojego ciała. To właśnie napędza mnie do działania.

trener-motoryczny-online
O mnie

Dlaczego warto mnie wybrać?

Jestem trenerem motorycznym oraz personalnym, który stawia na konkrety, a nie puste hasła. Nie dostajesz tu gotowca – dostajesz dopasowaną strategię, która ma sens i przynosi efekty. Współpraca ze mną to nie tylko trening – to proces, w którym jesteś wspierany na każdym etapie. Analizujemy, poprawiamy, rozwijamy.

Dbam o to, żebyś wiedział, dlaczego robimy dane ćwiczenie i jak je robić dobrze. Nie ma przypadkowych planów ani sztywnego schematu. Jeśli chcesz trenować z głową, mieć realne efekty i współpracować z kimś, kto naprawdę się angażuje – dobrze trafiłeś.

Jestem także szkoleniowcem w renomowanej firmie GSA – Global Sport Academy, gdzie przekazuję swoją wiedzę i metodykę pracy z klientem trenerom z całej Polski. To doświadczenie pozwala mi patrzeć szerzej, stale się rozwijać i dzielić sprawdzonymi rozwiązaniami również z moimi podopiecznymi.

IMG_2215
Moja historia

Jak to się zaczęło?

Od dziecka grałem w piłkę nożną. Byłem bramkarzem i marzyłem, żeby zostać najlepszym — chciałem grać w reprezentacji. Ambicji i determinacji nigdy mi nie brakowało. Wszystko, co robiłem, podporządkowałem temu celowi. Trenowałem dużo, często więcej niż moi rówieśnicy. Wiedziałem jednak, że przy wzroście 180 cm muszę dać z siebie jeszcze więcej, żeby się wyróżnić.

W wieku 14 lat zacząłem zgłębiać temat przygotowania motorycznego, diety i regeneracji. Książki, webinary, blogi, artykuły — chłonąłem wiedzę z każdej możliwej strony. Nie miałem wtedy pieniędzy na trenera, więc postanowiłem zostać swoim własnym. Chciałem być jak najlepiej przygotowany, by trenować więcej, lepiej i osiągać swoje cele.

Z czasem zauważyłem, że piłka przestaje dawać mi radość. Ciągłe napięcie, presja, poświęcenia — wszystko to odbierało mi przyjemność z gry. Czułem, że potrzebuję czegoś nowego, co pozwoli mi dalej się rozwijać i jednocześnie pogodzić to z życiem zawodowym. Naturalnym kierunkiem stała się siłownia i szeroko pojęta motoryka. 

Na początku testowałem wszystko na sobie. Sprawdzałem, analizowałem, wyciągałem wnioski. Potem zacząłem pomagać znajomym i bliskim. Zobaczyłem, że to naprawdę działa — i że chcę robić tego więcej. Poszedłem na pierwsze kursy, zacząłem pracę na siłowni… I poczułem coś znajomego — to samo uczucie, które towarzyszyło mi kiedyś, gdy jako dzieciak chciałem być najlepszym bramkarzem. 

Dziś jako trener wspieram sportowców i osoby z ogólnej populacji w powrocie do formy po kontuzjach, poprawie wyników sportowych, budowaniu sylwetki i pozbywaniu się bólu. To, co mnie napędza, to ich efekty. Widzieć, jak ktoś wraca do gry, biega bez bólu czy robi progres, to dla mnie największa satysfakcja.

EFEKTY KLIENTÓW